BLOG RULES to follow:

by poniedziałek, Październik 19, 2015

Swoiste Bozia Rules* dla tej przestrzeni. Będę wdzięczna, gdy zechcesz odnotować następujące zjawiska i się nad nimi pochylić:

  • Polka dot line to moja dość osobista przestrzeń wewnętrzna i w pewnym sensie „mój domek”. ZDEJMIJ proszę BUTKI , wsuń ciapki, (na lubelszczyźnie tak się mówi na kapcie, ranne pantofle, zwane laczkami gdzieniegdzie) gdyż odwiedzałeś różne miejsca, a jeśli niechcący zahaczyłeś o wielkie miasto pełne ludzi, zwierząt i emocji, szansa, że wdepnąłeś w psią „kupę, a nie w grzybek”** jest spora. A „to się nanosi do sieni” jak mówiła moja babcia, więc chociaż użyj wycieraczki z napisem „sweet home”.

  • Pokazuję Ci „my castle”, oprowadzam szanowną wycieczkę, promuję wybrane komnaty, ubarwiając opowieść jak się da, oraz jak pozwala przyzwoitość ludzka i poprawność polityczna, wplatając suchar tu i tam dla wywołania żartobliwości. Poczuj respekt dla gospodarza gdyż się stara, zrób wdech i wypuść kawałek SZACUN-a, ostatecznie w gościach jesteś.
  • Uzewnętrzniam się tu nieco, a jeśli kiedykolwiek cokolwiek tworzyłeś, wiesz, że za ekshibicjonizm płaci się parę talarków, a to jest moja prywatna INWESTYCJA.
    Ty pijesz kakao i jesz ruskie czytając wpis i jedynym Twoim kosztem jest abonament w celu bycia Polka-dot-ON-line oraz czas. Zakonotuj, po której stronie siedzisz.
  • Ale za to DZIĘKUJĘ, za Twój CZAS, mało go masz TU i TERAZ, a wydajesz TU, minuta po minucie. SZANUJĘ, pozostając we wdzięczności, doceniam każdą gałkę rzuconą w kierunku moich konstrukcji słownych.
  • Jeśli zaszczycisz komentarzem miej wzgląd na formę, i nie o przekleństwa tu chodzi ,ale o nieżyczliwość czyli brak ŻYCZLIWOŚCI. To duży grzech w tej przestrzeni, karany wygnaniem z raju nieskończonych kropek, bo:

każda kropka chce być uszanowana, każdziutka, gdyż taka jest natura kropek.

Luźna definicja ŻYCZLIWOŚCI dla przywołania stylistyki retro:
ŻYCZLIWOŚĆ – to taka starodawna dobroduszność, wynikająca:

– po pierwsze: z szacunku dla rzeczy i zjawisk, każdych zjawisk, nawet tych przemielonych i z gardła wyjętych o nieestetycznym wyglądzie,

– po drugie, z dużej dozy akceptacji tychże rzeczy i zjawisk, oraz

– po trzecie z przekonania, że się niekoniecznie jest fajniejszym niż reszta społeczeństwa, a nawet reszta fauny i flory, ze wskazaniem na uważność i unikanie focha, gdy jakieś słowo lub zjawisko niechcący nadepnie na wystające zza węgła EGO.

  • OSTRZEŻENIE: słowa mogą nadepnąć tu i tam, ałła..a, TO MOŻE ZABOLIĆ!

Kup tlenioną i plastry, bo czytałam gdzieś, że słowa mogą zranić. Ja mam wprawdzie szlaban na noże, ale nawyk to nawyk, wyłazi jak tylko przeoczysz rytm, rytm dnia na przykład albo jesiennym rankiem kawę.

  • I jeszcze o strefie komfortu: tu będzie raczej mało komfortu. Obawiam się, że całkiem mało. To przestrzeń POZA STREFĄ KOMFORTU, to raczej będzie free-SPIRIT-style z ukierunkowaniem na proces jakby zmiany.

Ałaa..a! ZMIANA, No i po co Ci to? Nie lepiej po staremu?

Ale zawsze można zawrócić, albo stanąć, to właściwie to samo. Zaparkować, poluzować krawata i udawać, że to nie o Tobie. To działa na jakiś czas, …ta ściema, że nie tu, że to tam na zewnątrz jest przyczyna, na to jest szereg darmowych programów i miliony dowodów, że to działa, w rytmie SPOKO-LOKO.
Wspomnij, że much, które „się nie mylą” też jest miliony.

  • Ale jakbyś jednak wstąpił na dłużej, uwzględnij proszę fakt istnienia SZAREJ STREFY.
    To miejsce, gdzie możesz odłożyć sprawy i zjawiska, których na razie nie kumasz, bo Ci brakuje przestrzeni na dysku, czasu albo chęci poznania. Zważ, że brak dostępu do danych w danym czasie, to nie grzech, to norma w naturze zjawisk… albo spisek, jeszcze tego nie rozkminiłam.

Moja Szara jest zawalona po dach. Warto poczekać na update, a właściwie to nie ma innego wyjścia raczej. Wcześniej czy później jakiś magik wypuści aplikację, która pozwoli Ci połączyć kilka dodatkowych kropek i się oświecić jakby bardziej. Ostatecznie ilość informacji na świecie podwaja się każdego roku.
Swoją ścieżką to takie pocieszające… może już zacząć budować schron anty-śmieciowy albo przynajmniej zamówić dodatkową pamięć zewnętrzną w sklepiku z pamięciami dla przepełnionych mentalnie.

  • Możesz zyskać nieco, gdy się OTWORZYSZ niczym puszka sardynek. A jeśli już mówimy o zyskach i stratach… to tak, stracić też możesz dużo, nawet całkiem sporo. Ale, nie będę się o tym rozpisywać we wpisie PROMO, bo kto będzie chciał wejść do tej rzeki.
    Najwyżej ja, wujek Stefan i moi znajomi… dwaj znajomi.**
  • Może się zdarzyć, że napotkasz słowa fajne inaczej, inaczej pachnące, dziwne takie, takie swoiste NEOLOGIZMY. Uznaj proszę, że będzie ich wiele i że sieję świadomie. Moje rozprawki w szkole kwitły czerwonymi uwagami o stylu i ledwo udawało mi się obronić tróję, gdy popłynęłam zazbytnio z rozdmuchanym słowotwórstwem. Ale tutaj nie zamierzam się ograniczać, zastrzegam sobie REBEL STYLE. Masło maślane też nie jest mi obce ideowo, zdarza mi się zakałapućkać nieco, przyznaję, jak to się mówi: rzecz ludzka, ze wskazaniem na ludzkie grzywki w odcieniu blond.

A kolejną ścieżką, uczyć Tuwima, Leśmiana i Białoszewskiego i jednocześnie karać marnym stopniem za tworzenie języka pozarozumowego … grube.

  • Aha, będzie potrzebny Twój dokument TOŻSAMOŚCI że duży, duża jesteś, i umiesz WZIĄĆ NA KLATĘ. Może się okazać bowiem, że szukanie winnych poza kręgiem wszystkich Twoich ego /gdzieś czytałam, że jest ich siedem lub osiem nawet tych ego/ to zły kierunek, niedobry znaczy, jak to mówią: użyteczny niezazbytnio.

(.”..ale czy to ten?” neo…..gizm? „Tak to ten.”)****

  • A więc „płyń chłopaku, płyń! Nie odwracaj główki chłopaku, Ty płyń!” *
    (Aha: zamierzam zaczynać zdania od „więc”!.)

I uczyń wszystko, żeby ŚLAD PO TOBIE na wodzie pozostał zgrabny i najlepiej w kontekście.

  • Albo ZMIEŃ lokal pod osłoną nocy /lepsza jakakolwiek zmiana niż brak zmiany!/, gdyż „nikt tu nikogo pod pistoletem nie zatrzymuje, wprost przeciwnie, ja tu siedzę z prawdziwą przyjemnością”.***

Ilość lokali na mieście raczej spora, jest w czym wybierać.

Owszem, będę mieć żal… i powstanie przykrość jak sobie pójdziesz i nie wrócisz, większa pewnie gdy nie wrócisz, ale zamierzam dać przykład i wziąć to na klatę. Tylko nie przeginaj z „kwiecistymi” pożegnaniami w komentarzach, klatę mam małą, z czego sporą jej część zajmują wrażliwe cycki.

  • Wybieraj więc śmiało; a jak zostaniesz, weź za to ODPOWIEDZIALNOŚĆ, jak człowiek.
    Tak wiem, to kolejne starodawne słówko, ale się nie mogę powstrzymać. Tak mam,. Powstrzymywanie się od wypowiedzi to nie jest moja największa cnota. Mam większe.

Zdarza się, że mi się to wypomina, może będzie więc lepiej jak Ty sobie to darujesz, bo daleko nie zajedziemy na tym blogu. A zrobiłam na drogę „kanapki ze szczawiem …..ugotowałam też jajko”** i kisiel…, szkoda nie spożyć.

  • Czy wspomniałam, że przywiązuję się do moich wypowiedzi słownych?
    Pożyczanie zwane kopiowaniem bez zgody, cytowanie bez szacunku dla autora w postaci informacji, kto napisał oraz ewentualnie gdzie to uczynił, jest wyrazem słabego stylu oraz ma swoje KONSEKWENCJE, jak wszystko.

Dziękuję, że czytasz.
Agnieshka dot

W cytatach mniej lub bardziej luźnych, nawiązuję do wypowiedzi innych ludzi i kropek:

* gdzieniegdzie Spiętego i LaoCze, gdyż Spięty „największym poetą jest”, chociaż nie znam się na poezji za bardzo i często mi do niej daleko, to dla mnie Jego pisanie ma tę subtelną, błyskotliwą i poetycką jakość. Mnię zachwyca, uwielbiam nieśmiało spięte kropki Spiętego. Miszcz.

** twórczości kabaretu Potem, to jeden z istotnych elementów mojej edukacji onegdaj, pragnę dlatego oddać szacun zjawisku Potem i prawa autorskie.
*** tak, to Rejs, wyświechtany cytat skądinąd, dalece nieoryginalny, acz leży jak ta ulęgałka, gdyż prawie każdy zna, a wiadomo, że jak zna to lubi.
****jakiś film polski, nie pamiętam, mam grzech.

590 total views, 1 views today

Brak komentarzy

Co o tym myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *